-

kotlet : Należę do większości Narodu, która nie oddaje Im głosu.

O tym jak macherzy z Wall Street ukradli cud gospodarczy III Rzeszy.

Przedwojenne sukcesy ekonomiczne i społeczne Hitlera, nie bójmy się tego powiedzieć wprost – były i są nadal solą w oku zwycięzców II wojny światowej.

Marksiści do dziś utrzymują, że narodowi socjaliści byli ostatnią deską ratunku dla kapitalizmu zaś wielu ich przeciwników nadal twierdzi, że Hitler był takim samym "socjalistą" jak Bolszewicy.  A co na to żydzi? Żydzi prowadząc polityczne interesy i tu i tam, promują obie tezy, dodając, że Hitler był gejem i szaleńcem, opętanym czarną magią i astrologią, a to wszystko miało go skłonić do rozpętania wojny i wymordowania 6 milionów (jego?) rodaków. No, i że...nigdy więcej! To oczywiście sarkazm.

W rzeczywistości narodowi socjaliści od samego początku walczyli z komunizmem i z międzynarodowym kapitałem. To była ich cecha wrodzona. Występując jeszcze jako mała grupa pod nazwą Niemiecka Partia Robotnicza, uważali żydowski kapitał jako nieodłącznie antynarodowy. Najwcześniejszy program partii z roku 1919 stanowił, że partia walczy:
"przeciwko lichwie... przeciwko tym wszystkim, którzy bogacą się nie pracując, ani umysłowo, ani fizycznie", przeciwko "trutniom", którzy "kontrolują i rządzą nami za pomocą kapitału". Warto przy tym zaznaczyć, że partia nigdy nie zalecała "socjalizacji" przemysłu, ale "udział w zyskach" i zjednoczenie wszystkich klas społecznych z wyjątkiem "trutni"[1].

Natomiast konserwatywny orędownik Oswald Spengler [2] celnie wskazywał, że to marksizm nie chce likwidacji kapitału, chce go tylko konfiskować stąd duch lewicy pozostaje kapitalistyczny czy też zogniskowany na kapitale. Ekonomia Marksa jest bowiem oparta na tej samej aksjologii moralnej co ekonomia kapitalistyczna. Kapitalistyczny burżuj ma rację, myśląc, że walka o dobra materialne jest właściwą funkcją człowieka, tak uważał żyd Marks.

W Niemczech podporządkowanie kapitału polityce państwa było aprobowane nawet pośród elit biznesu i dużej części inteligencji. Inaczej widziano to w krajach anglosaskich, gdzie ekonomia dominowała i nadal dominuje nad polityką państwa. Hitler kontynuował te tradycje niemieckiej szkoły ekonomii, które Anton Drexler i Karl Harrer wprowadzili do programu Niemieckiej Partii Pracy w 1919 roku. Pisząc w 1924 roku w Mein Kampf Hitler zapewnił, że "kapitał musi pozostać podporządkowany państwu i nie może uzurpować sobie prawa do dominowania nad interesem narodu". W ten sposób ograniczono jego aktywność, zapewniając z jednej strony niezależny system narodowej ekonomii, a z drugiej strony prawa socjalne pracującemu społeczeństwu.

Hitler doskonale rozumiał różnice pomiędzy kapitałem produkcyjnym a kapitałem spekulacyjnym. Uczestniczył on już w latach dwudziestych w serii wykładów prowadzonych przez Gottfrieda Federa [3], a organizowanych przez armię. Wykłady te były zatytułowanie "Zniesienie lichwiarskiego poddaństwa". Możemy tam przeczytać: "Prawdą o niezwykłej doniosłości dla niemieckiego narodu" było "absolutne rozdzielenie kapitału giełdowego od ekonomii życia narodu. Umożliwiłoby to przerwanie procesu internacjonalizacji w działaniu niemieckiego biznesu bez narażania się na ataki międzynarodowego kapitału". Narodowa ekonomia Hitlera była zatem kontynuacją niemieckiej szkoły ekonomistów utworzonej przez Friedricha Lista [4] w XIX wieku, której celem była narodowa niezależność, tak bardzo odmienna od angielskiej szkoły ekonomicznej, stawiającej na międzynarodowy wolny handel. Narodowa ekonomia rządziła niemieckim sposobem myślenia dokładnie tak samo, jak międzynarodowy wolny handel rządził brytyjskim. Friedrich List pisał:
"Chciałbym wskazać na narodowość, jako charakterystyczną cechę mojego systemu. W naturze narodowości, jako pośredniku korzyści pomiędzy indywidualizmem a całą ludzkością, opiera się struktura mojego systemu".

Ponieważ rząd Hitlera nie mógł bądź nie chciał, zrealizować w pełni swojego programu, oraz ponieważ Feder otrzymał upokarzającą rolę podsekretarza w ministerstwie ekonomii, pojawiły się przypuszczenia, że rząd hitlerowski był zakładnikiem wielkiego kapitału. Marksistowska interpretacja Trzeciej Rzeszy jako narzędzia w rękach plutokratów została zaadaptowana i nadal jest przyjmowana przez wielu, w tym nawet przeciwników marksistów.

Szczególną rolę odgrywają tu prace Antony C. Suttona [5]. Po napisaniu pracy "Wall Street and Bolshevik Revolution", w której przedstawił on relacje USA z bolszewickim reżimem, napisał drugą zatytułowaną "Wall Street and Rise of Hitler". Wielu publicystów przyjmuje z radością tą drugą pracę jako dowód, że Hitler był takim samym "socjalistą" jak Bolszewicy i że oba systemy były sponsorowane i powstały za pieniądze wielkiego kapitału.

Henry Ford 
Jeśli był jakiś bogaty Amerykanin, który powinien czy też mógłby chcieć  finansować Hitlera to z pewnością był to Henry Ford senior. Rzeczywiście, Ford pasuje jak ulał do rzekomych twierdzeń, że Hitler otrzymywał finansowe poparcie od bogatych elit USA. Jest jednak jedno "ale", Ford nie należał do tej finansowej elity. Był on przemysłowcem, który odróżniał kapitał przemysłowy od spekulacyjnego i rzucił wyzwanie żydowskiej Wall Street. Ford rozumiał zagrożenie ze strony żydowskiej finansjery.

Zamieścił on w swoim dzienniku Dearborn Independent, pod redakcją W.J. Camerona, serię 91 artykułów dotyczących "kwestii żydowskiej" oraz wydał ich kompendium zatytułowane "Międzynarodowy Żyd" [6], które zostało także przetłumaczone na język niemiecki. Spowodowało to tak dużą presję ze strony żydowskiego Wall Street, że Ford był zmuszony wyprzeć się i fałszywie twierdzić, że nie autoryzował tej serii tekstów w jego własnym czasopiśmie.

Mimo to Ford nigdy nie finansował Hitlera, pomimo nawet personalnych apeli o pomoc na podstawie "międzynarodowej solidarności" przeciwko żydowskim wpływom. Sutton napisał pokazową pracę, śledząc bezpośrednie ogniwa pomiędzy Wall Street i Bolszewikami. Jednak być może w swoim zapale do ukazania wspólnego mianownika, czyli "socjalizmu" pomiędzy narodowymi socjalistami i Bolszewikami a żydowskim Wall Street, oparł się na heglowskiej dialektyce przeciwieństw. Sutton jak tonący chwyta się brzytwy, próbując pokazać ogniwa łączące plutokratów i NS. Powtarza on mit o Fordzie, który miał jakoby popierać partię hitlerowską, mit, który krążył od początku lat dwudziestych.

Już w roku 1922  The New York Times donosił, że Ford podobno finansował nowo powstałą partię narodowych socjalistów, a Berliner Tageblatt wzywał ambasadora USA, żeby rozpocząć śledztwo w sprawie rzekomej ingerencji w sprawy Niemiec. Ten artykuł okazał się całkowitym plotkarskim niewypałem, ale nadal jest użyteczny w kreowaniu mitu o sponsorowaniu Hitlera przez Wall Street. Sutton cytuje wiceprezydenta bawarskiego Sejmu, Auera, zeznającego w procesie Hitlera po puczu monachijskim w lutym 1923, że sejm już wcześniej otrzymał informacje, że Hitler był opłacany przez Forda. Auer robił aluzję do rzekomego kontaktowania się Dietricha Eckarta w 1922 z agentem sprzedaży traktorów Forda. Nie poparto tego jednak żadnymi dowodami, a mimo to Sutton twierdzi, że "te pieniądze zostały użyte przez Hitlera w celu wywołania bawarskiej rebelii".

Historia legendy powiązań Henry'ego Forda i nazistów została upubliczniona w roku 1938. Kurt Ludecke był odpowiedzialny za zbieranie funduszy dla raczkującej partii NS od roku 1922. W 1933 wystąpił jednak przeciwko Hitlerowi i Goeringowi, został aresztowany i na krótko osadzony w obozie w Oranienburgu, następnie zwolniony, wyjechał do USA gdzie napisał pamiętnik "Znałem Hitlera" [7]. W pamiętniku pisał, że poszukując możliwych sposobów finansowania partii w USA, spotkał się z przywódcą Ku Klux Klanu Hiramem Wesley Evansem, w Paryżu z Cyrylem Władimirowiczem Romanowem, tytularnym imperatorem Wszechrosji, a w Anglii z kilkoma arystokratami. Niestety, jak pisze, nie znalazł nikogo, kto by zechciał finansować Hitlera. Ludecke odwiedził także Forda w Michigan jednak Ford odmówił wsparcia finansowego.

Ludecke spotkał się z Fordem w Michigan w 1922 roku. Próbował przekonać Forda, że międzynarodowa solidarność jest potrzebna, żeby przeciwstawić się żydom i że ruch hitlerowski ma największe szanse na sukces. Ford nie chciał odnosić się do politycznych postulatów i nie widział żadnego interesu w finansowaniu Hitlera. Jest oczywiste, czytając pamiętnik Ludecke, że narodowi socjaliści wiązali duże nadzieje na możliwe poparcie przez Forda. Jego "Międzynarodowy Żyd" był czytany i wysoko ceniony w kołach NS. Hitler podziwiał Forda jako innowatora, jego wizerunek wisiał w biurze Hitlera. To wszystko przemawiało za rzekomym powiązaniem nazistów z Wall Street. Tak jednak nie było.

James Pool w książce "Hitler and His Secret Partners" pisząc na temat finansowania Hitlera, poświęca temu aż 30 stron, usiłując pokazać, że Ford mógł przekazać pieniądze na NSDAP tylko dlatego, że był przeciwnikiem żydów. Często cytuje pamiętnik Ludecke, ale zdecydował się zignorować to, co Ludecke sam stwierdził na temat Forda. Pool twierdzi, że to Winifred Wagner powiedziała mu w wywiadzie, że zaaranżowała spotkanie Ludecke z Fordem, co jest prawdą, ale jest oczywiste, że jej twierdzenie, że Ford mógł dać pieniądze Hitlerowi jest czystym przypuszczeniem. Pool domniemywa też, że pieniądze te Ford przekazał Hitlerowi przez Borysa Brasola, carskiego prawnika, antysemitę, który w 1918 roku pracował dla wywiadu USA i który utrzymywał kontakt zarówno z NS, jak i z Cyrylem Romanowem. "Dowody" Poola okazują się znowu przypuszczeniami, takimi samymi jak te, które użył Sutton. 

To co dzisiaj powszechnie wiążemy z globalizacją, czyli zjawisko krzyżowania się zarządów i rad nadzorczych w korporacjach miało zastosowanie na długo przed II wojną światową. Żeby udowodnić swoją tezę, Sutton w swojej pracy umieścił tabelę, która rzekomo pokazuje „Powiązania finansowe między przemysłowcami z USA a Adolfem Hitlerem”. Na przykład Edsel Ford, Paul M. Warburg i dwaj inni finansiści z USA są wymienieni jako dyrektorzy amerykańskiego oddziału I.G.Farben., podczas gdy w Niemczech podobno I.G.F. przekazał 400 000 R.M. Hitlerowi za pośrednictwem Nationale Treuhand. Ipso facto Edsel Ford i Paul Warburg byli zaangażowani w finansowanie Hitlera. Relacje takie nie wydają się przekonujące. Mają zupełnie inny charakter niż udokumentowane wcześniej przez Suttona powiązania między Wall Street i bolszewikami.

Ford, podobnie jak Hitler, doskonale rozumiał różnicę pomiędzy kreatywnym i destruktywnym kapitałem. Pomimo jego haniebnej kapitulacji, kiedy żydowska presja związana z publikacją "Międzynarodowego Żyda" osiągnęła apogeum, to w 1938 roku opisał w The New York Times dychotomię, która istnieje w kapitalizmie:
Ktoś kiedyś powiedział, że 60 rodzin kieruje przeznaczeniem narodu. Jeśli jednak ktoś by skupił się na 25 osobach, które sterują tylko finansami narodu, to prawdziwi sprawcy wojen wyszliby na światło dzienne. Jest kreatywny i destruktywny Wall Street... Jeśli ci finansiści dostaną teraz wszystko, co będą chcieli, to będziemy mieli znów wojnę. Oni chcą wojny ponieważ ciągną z nich zyski – zyski z ludzkich nieszczęść.

Sutton zbywa to, pisząc: "Z drugiej strony, kiedy wgłębimy się w te publiczne oświadczenia, odkryjemy, że Henry Ford i jego syn Edsel Ford stanowili czołówkę amerykańskich biznesmenów, którzy obstawiali każdą stronę ideologicznego frontu w poszukiwaniu zysku.  Inaczej widzi to Pool, stwierdzając, że kierownictwo, w tym jego syn Edsel, który posiadał 41% udziałów byli zdecydowanie przeciwko anty żydowskiej postawie ojca i ostatecznie przekonali Henry'ego Forda, żeby zrezygnował z kampanii w późnych latach dwudziestych.

Tak więc dziś 'międzynarodowy żyd' w (swojej) Wikipedii może już napisać:
Po śmierci Henry'ego w roku 1947, a Edsela w 1943 r., Ford Foundation przeszła pod zarząd komisji, na której czele stanął [żyd] H. Rowan Gaither. Wyznaczono wtedy nowe kierunki działalności instytucji. Uznano, że fundacja powinna działać na rzecz promocji pokoju, wolności i edukacji na całym świecie. Dla zapewnienia środków finansowania swoich projektów, w latach 1954-1974 fundacja zbywała akcje Ford Motor Company, które otrzymała w spadkach po Edselu oraz Henrym Fordzie. Od ponad 30 lat Ford Foundation, mimo swej nazwy i darczyńców, nie ma żadnych związków z rodziną Fordów, ani z Ford Motor Company. Henry Ford II, ostatni przedstawiciel Fordów w zarządzie instytucji, zrezygnował ze współpracy z nią w roku 1976. Na koniec roku fiskalnego 2004. portfolio inwestycyjne Fundacji Forda wynosiło 10,5 mld USD, w postaci różnych grantów wydano na cele statutowe 520 mln.

Hjalmar Schacht
Łącznikiem bezpośrednim między Wall Street a rządem Hitlera miał być Hjalmar Horace Greeley Schacht. Aby podkreślić jego amerykańskie pochodzenie, rodzice nadali Hjalmarowi drugie imię “Horace Greeley” po dobrze znanym demokratycznym polityku. Stanowi on pouczający przykład, w jaki sposób globalny kapitał próbował dokooptować hitlerowskie Niemcy i jak bardzo się "sparzył". Badacze skupiają się na jego osobie, rodzinie, jego kontaktach, lekceważąc późniejsze implikacje. Sutton stwierdza, że ​​„Schacht był członkiem międzynarodowej elity finansowej, która sprawuje zakulisową władzę nad narodem poprzez aparat polityczny. Jest on [Schacht]  kluczowym ogniwem między elitą Wall Street a wewnętrznym kręgiem Hitlera ”.

Schacht był ważną postacią przy powołaniu do życia Banku Rozrachunków Międzynarodowych (Bank for International Settlements (BIS)). Obecność niemieckich delegatów w tej instytucji podczas II wojny światowej ma być podstawowym ogniwem tego rzekomego związku NS z Wall Street, ale w rzeczywistości to nie miało znaczenia, to samo można by twierdzić o Międzynarodowym Komitecie Czerwonego Krzyża czy Interpolu [8] podczas wojny, gdzie Niemcy byli reprezentowani. Gerald L. Posner w “Interpol’s Nazi Affiliations Continued after War,” pisze:
Interpol ma niezdrową historię bliskich związków z narodowym socjalizmem. Interpol nie tylko dzielił swoją siedzibę z Gestapo podczas II wojny światowej, ale także oficjalnie działał jako oddział w nazistowskiej policji bezpieczeństwa. Dwóch nazistowskich zbrodniarzy wojennych, Reinhard Heydrich, a następnie Ernst Kaltenbruner byli w czasie wojny prezydentami agencji [Interpolu].

Kuszące jest spekulowanie, czy aby Schacht nie został celowo obsadzony w rządzie NS, żeby  świadomie rozmywać co bardziej surowe zasady ideologii NSDAP w sprawie międzynarodowego kapitalizmu. Natomiast nieuzasadnionym pozostaje twierdzenie, że Hitler zdradził narodowo socjalistyczną walkę z międzynarodowym kapitałem, ponieważ   program gospodarczy NSDAP nie został w pełni zrealizowany. Zawsze pozostanie różnica w ocenie tego, co można było osiągnąć przez te kilka lat, gdy nie było się w rządzie. Schacht był zobowiązany do pracy w ramach określonych parametrów NS i nie mógł nic na to poradzić, ale osiągnął kilka niezwykłych rezultatów korzystnych dla Niemiec i rządu Hitlera. Sutton pomija całkowitym milczeniem fakt, że ​​znalazł się on w obozie koncentracyjnym z powodu swojego spiskowania z Zachodem, czego zresztą nie ukrywa, opisując te relacje w książce "Magic Money".

Charles Higham w książce "Trading with the enemy" stwierdza już na początku, że „Hjalmar Schacht spędził większość wojny w Genewie i Bazylei, pociągając zza kulis za sznurki. Hitler słusznie go jednak podejrzewał o intrygowanie w celu obalenia reżimu na rzecz Bractwa (Wall Street) i uwięził go pod koniec wojny.”

Hitler mianował Hjalmara Schachta na stanowisko prezesa banku Rzeszy w 1933 r., a w 1934 r. - na ministra gospodarki. Schacht napisał po wojnie w książce "Magic of Money" [9]:
    Narodowo-socjalistyczni agitatorzy pod przewodnictwem Gottfrieda Federa przeprowadzili zjadliwą kampanię przeciwko bankowości prywatnej i całemu naszemu systemowi pieniężnemu. Nacjonalizacja banków, zniesienie zobowiązania w spłacie odsetek [lichwy] i wprowadzenie państwowych pieniędzy Giro ‘Feder’, to były dobrze brzmiące frazy tej grupy nacisku, której celem było obalenie naszego pieniądza i systemu bankowego. Aby utrzymać ten nonsens w ryzach, [ja] zwołałem radę bankowców, która zaproponowała ściślejszy nadzór i kontrolę nad bankami. Sugestie te zostały skodyfikowane w ustawie z 1934 r. ... poprzez zwiększenie uprawnień organu nadzoru bankowego. W trakcie kilku dyskusji udało mi się odwieść Hitlera od wprowadzenia w życie najbardziej głupich i niebezpiecznych pomysłów na bankowość i pieniądz, proponowanych przez jego kolegów z partii.

Hjalmar Schacht doprowadził do wprowadzenia do obiegu tzw. weksli MeFo. Weksle wystawiała firma Metallurgische Forschungsgesellschaft. Były gwarantowane przez państwo, a firmy mogły je zamienić na gotówkę z dyskontem w jakimkolwiek niemieckim banku.  Każdy bank mógł je z kolei spieniężyć w Reichsbanku. Weksle Mefo zostały wykorzystane specjalnie w celu ułatwienia wymiany towarowej. Jednak po uzyskaniu pełnego zatrudnienia Schacht chciał wrócić do ortodoksyjnych finansów. Hitler sprzeciwił się i uzgodniono, że Schacht będzie nadal pełnił funkcję prezesa banku Rzeszy do 1939 r. Po wojnie Schacht zapewnił czytelników, że metody takie jak weksle MeFo czy handel dwustronny (barterowy) między państwami, nie powinny stać się normą dla świata, pomimo sukcesów w Niemczech i w państwach z którymi Niemcy prowadziły taki handel jak np. Chiny.

Podobnie Schacht sprzeciwiał się oparciu państwa na narodowej gospodarce. Krótko mówiąc, był wrogiem ideologicznym wobec narodowego socjalizmu. Dzisiaj byłby gorliwym propagatorem globalizacji wraz z D. Rockefellerem i G. Sorosem. Po wojnie napisał:
    Przesadna autarkia jest największą przeszkodą dla światowej kultury. Tylko kultura może zbliżyć ludzi do siebie, a handel światowy jest najpotężniejszym nośnikiem kultury. 

Jednak Schacht był również odpowiedzialny przez sześć lat za przywrócenie ładu w niemieckiej gospodarce, a jednym z jego osiągnięć zgodnych z duchem narodowego socjalizmu było stworzenie dwustronnych umów handlowych opartych na wzajemnych kredytach. Schacht tak to opisał:
     We wrześniu 1934 r. Wprowadziłem nowy program w handlu zagranicznym, w którym korzystano z kont offsetowych [offset accounts] i kredytu na zapis księgowy…
     Mój plan polegał w pewnym stopniu na przywróceniu prymitywnej gospodarki barterowej, tylko technika była nowoczesna. Równoważna wartość importowanych towarów była zapisywana u zagranicznego dostawcy na niemieckim rachunku bankowym i na odwrót zagraniczni nabywcy niemieckich towarów mogli dokonywać płatności za pomocą tych kont. Nie następował przepływ pieniędzy w niemieckiej ani w obcej walucie. Wszystko to odbywało się poprzez kredyty i obciążenia na koncie bankowym. W ten sposób nie pojawiał się problem walutowy.

Schacht następnie wskazuje, że doprowadziło to do zderzenia dwóch systemów i w rezultacie do wojny światowej:
    Zainteresowani wymianą towarów weszli w konflikt z zainteresowanymi wyłącznie pieniędzmi. Wkrótce doszło do bitwy [battle royal] między eksporterami, którzy sprzedawali towary do Niemiec, a kredytodawcami [lichwiarzami], którzy chcieli ich odsetek. Obie strony domagały się preferencji, ale decyzja zawsze popierała handel zagraniczny.
    Zawarłem specjalne umowy z wieloma państwami, które były naszymi głównymi źródłami surowców i artykułów spożywczych. Każdy, kto chciał sprzedawać surowce do Niemiec, musiał kupować niemieckie produkty przemysłowe. Niemcy mogły płacić za towary z zagranicy wyłącznie za pomocą towarów wytwarzanych w kraju [Niemcy nie mogły liczyć na kredyty i nie posiadały obcej waluty], a zatem mogły handlować tylko z krajami przygotowanymi do uczestnictwa w tym programie dwustronnym. Było wiele takich krajów. Cała Ameryka Południowa i Bałkany chętnie skorzystały z tego pomysłu, ponieważ sprzyjał on ich produkcji surowców. Do wiosny 1938 r. istniało nie mniej niż 25 takich umów, kont rozliczeniowych z zagranicą,  dzięki czemu ponad połowa niemieckiego handlu zagranicznego była prowadzona za pomocą tego systemu. Ten system umów handlowych, w którym zawsze były zaangażowane dwa kraje - Niemcy i jeden obcy kraj - wszedł do historii gospodarczej pod nazwą „dwustronnej” polityki handlowej.

    Kraje uczestniczące w handlu dwustronnym nie znalazły się wśród krajów, które udzieliły Niemcom pożyczek. Byli to producenci lub głównie producenci rolni i do tej pory ledwie dotykało ich uprzemysłowienie. Wykorzystali dwustronny system handlowy do przyspieszenia własnego rozwoju przemysłowego za pomocą maszyn i instalacji fabrycznych importowanych z Niemiec.

Jednak Schacht  nie popierał na trwałe tej tak ważnej, alternatywnej metody handlu światowego, która pozwalała na pokojowy rozwój zacofanych gospodarek. Wyobraźmy sobie jak świat by dzisiaj wyglądał, gdyby ten system mógł żyć i się rozwijać. Schacht pozostał członkiem Bractwa, aby użyć terminu Highama, i martwił się tym:
Dwustronny system handlu utrzymywał niemiecki bilans płatniczy pod kontrolą przez wiele lat, ale nie było to zadowalające rozwiązanie, ani nie było trwałe. To prawda, że umożliwiło Niemcom zachowanie przemysłu i wyżywienie ludności, ale system nie mógł zapewnić nadwyżki wymiany walut. Nigdy nie importowano więcej niż eksportowano. Import i eksport były zrównoważone w kategoriach pieniężnych. W ten sposób system ten osiągnął odwrotność tego, co ja, w porozumieniu z zagranicznymi wierzycielami, uznałem za konieczne.

Jakby chcąc podkreślić, że nigdy nie zamierzał rezygnować z lojalności wobec Bractwa z Wall Street, Schacht przepraszająco ubolewał :
     Już w momencie wprowadzenia dwustronnego systemu handlowego poinformowałem, że uważam go za najbardziej nieodpowiedni i nieprzyjazny system, i wyraziłem nadzieję, że wkrótce zostanie on zastąpiony uniwersalną, wolną, wielostronną polityką handlową. W rzeczywistości system ten miał znaczący wpływ na politykę handlową konkurentów Niemiec.

Wygląda na to, że pomimo swoich intencji Schacht na krótko przywrócił światu sprawiedliwość gospodarczą, którą tylko wojna mogła powstrzymać. Raz jeszcze powtarza: „Ze swojej strony nie powiedziałbym, że dwustronny system handlu należy do tych, które warto naśladować”. Wprowadzenie wymiany barterowej w handlu światowym wydaje się być dla niego źródłem wielkiego wstydu.

Schacht krytykuje Hitlera za to, że nie finansował wojny ani podatkami, ani zaciąganiem pożyczek. „Zamiast tego postanowił drukować banknoty”, co jest oczywiście przekleństwem dla bankiera, takiego jak Schacht, twierdzącego, że zbliża się perspektywa „inflacji”. Prawdą jest, że „inflacja” wtedy nie wystąpiła z powodu wcześniej wdrożonych mechanizmów kontroli państwa, ale Schacht stwierdził, że tak się stało - w 1945 r. Pod koniec wojny banknoty w obiegu stanowiły równowartość od 40 do 60 miliardów marek. Schacht komentuje, że nie spowodowało to hiperinflacji i że celem było utrzymanie tego poziomu przy tej ilości. Czy można zatem dojść do wniosku, że środki pieniężne wyemitowane przez Trzecią Rzeszę nie były przyczyną inflacji, ale zniszczenie niemieckiej produkcji przy końcu wojny? W każdym razie dopiero w 1948 r. okupacja aliancka podjęła próbę reformy walutowej, opartej na zaleceniach sekretarza skarbu USA żyda Henry'ego Morgenthau Jr., poprzez masową dewaluację marki. To właśnie miało druzgocące konsekwencje dla Niemców z warstwy średniej i robotniczej, a Schacht stwierdza, że ​​„w grę wchodziły wrogie zamiary”. Dlatego latem 1948 r. przez Niemcy Zachodnie przetoczyła się wielka fala strajków i demonstracji, które doprowadziły do strajku generalnego oraz do starć w Stuttgarcie, gdzie na strajkujących ruszyły amerykańskie czołgi („Stuttgarter Vorfälle”).  Pieniądz fiducjarny od dawna jest wielkim postrachem wśród ortodoksyjnych ekonomistów. Zabawne, Schacht spędził dwa dni podczas procesu w Norymberdze, próbując wyjaśnić działanie weksli  MeFo, a gdy został poproszony po raz trzeci, poddał się i odmówił.

Raporty Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) pokazują, że do końca wojny rząd Rzeszy stosował różne metody finansowania, w tym to, co Schacht wyśmiewał jako państwowe pieniądze Giro ‘Feder’.

Kolejnym interesującym  twierdzeniem Schachta jest to, że wbrew powszechnemu mniemaniu, niemieckie ożywienie gospodarcze nie opierało się na wydatkach wojennych. Schacht nawet krytykuje Hitlera, twierdząc, że nie rozumiał wymagań przygotowań do wojny. W latach 1935–1938 wydatki na uzbrojenie wyniosły 21 mld RM Schacht przyjmuje, że ​​było to spowodowane ignorancją Hitlera. Innym alternatywnym wytłumaczeniem  jest to, że nie było długoterminowego planu prowadzenia poważnej lub przedłużającej się wojny. Do 1939 r. nie gromadzono surowców i nie istniała prawdziwa gospodarka wojenna. H. Schacht napisał w książce opublikowanej w 1968 ,“1933 – Wie eine Demokratie stirbt”[10]:
"Od 1937 roku, kiedy to osiągnięto pełne zatrudnienie, Reichsbank  przestał partycypować w kreowaniu nowych miejsc pracy i od dnia 1 kwietnia 1938 r. nie dał już ani feninga." I co jest najważniejsze: "Fakt, że wyeliminowanie bezrobocia spowodowane było zbrojeniami to bajka, niestety złośliwa"

W 1939 roku Schacht został zastąpiony przez dr Walthera Funka, który służył w 1932 roku jako zastępca przewodniczącego rady gospodarczej NSDAP pod przewodnictwem Federa. Zastąpienie Schachta Funkem działającym pod kierownictwem Göringa, szefa planu czteroletniego, wydaje się wskazywać, że faza przejściowa została zakończona i, że rząd Niemiec  był w pełni świadomy roli Schachta jako agenta kapitału międzynarodowego. Otto D. Tolischus, pisząc z Berlina dla The New York Timesa, tak to skomentował:
    Dr Schacht został usunięty, ponieważ uważał, że Niemcy osiągnęły granicę w zadłużaniu się i poziom ilości pieniądza w obiegu, a dalsza ekspansja w tym kierunku oznaczała zagrożenie dla systemu gospodarczego, za który nadal uważał się odpowiedzialny, i że rząd będzie musiał ograniczyć swoje ambicje i ograniczyć się do środków narodowych…
    Jak dotąd nie ma wiarygodnego wyjaśnienia nowej polityki finansowej, ale sądząc po wypowiedziach z najwyższych politycznych sfer, polityka prawdopodobnie będzie przebiegać w następujący sposób przez:
        Zwiększenie ilości gotówki pozostającej w obiegu tylko na bieżące potrzeby, a nie na potrzeby specjalne .
        Otwarcie rynku kapitałowego dla przemysłu prywatnego i spowodowanie, aby sektor prywatny przejął wiele zadań finansowanych dotychczas przez państwo, bezpośrednio lub według cen zamówień publicznych, które umożliwią przemysłowi finansowanie rozbudowy nowych fabryk wg. planu czteroletniego ze zgromadzonych zysków i rezerw .
        Stworzenie nieoprocentowanego instrumentu kredytowego, za pomocą którego państwo, które teraz musi dzielić rynek kapitałowy z prywatnym przedsiębiorstwem, będzie finansować swoje dalsze zamówienia w oczekiwaniu na zwiększenie wpływów podatkowych wynikających z tego wzrostu produkcji.
    Dlatego Funk prawdopodobnie będzie kontynuował „prefinansowanie” zamówień państwowych, podobnie jak dr Schacht, ale podczas gdy dr Schacht robił to za pomocą weksli [MeFo], pożyczek, certyfikatów na dostawy i innych instrumentów kredytowych, z których wszystkie kosztowały od 4½ do 5 procent odsetek rocznie, Funk proponuje używać instrumentów finansowych nieprzynoszących odsetek.
    To, jak należy to zrobić, jest jego tajemnicą, ale sama wzmianka o nieoprocentowanych instrumentach kredytowych nieuchronnie przypomina plan Gottfrieda Federa, który kiedyś fascynował kanclerza Hitlera, ale który to plan dr Schacht zawetował.

To, co miało miejsce w styczniu 1939 r, to ultimatum  Reichsbanku, który  odmówił przyznania państwu jakichkolwiek dalszych kredytów. Był to bunt ze strony ortodoksyjnej bankowości. 19 stycznia Schacht został usunięty z funkcji prezesa banku Rzeszy, a jego stanowisko objął minister gospodarki Funk. Hitler wydał, zgodnie z ustawą o pełnomocnictwach, dekret zobowiązujący bank Rzeszy do udzielenia kredytu państwu.
Funk skomentował niemiecką politykę pieniężną rok później:
    Przechodząc od sektora zewnętrznego do wewnętrznego, pytanie: „Jak finansowana jest ta wojna przez Niemcy?” Jest tym pytaniem,  któremu świat okazuje żywe zainteresowanie. Wojna jest finansowana z pracy, ponieważ nie wydajemy żadnych pieniędzy, które nie zostały zarobione naszą pracą. Banknoty oparte na pracy - emitowane przez Rzeszę i dyskontowane [discounted ] przez Reichsbank - są podstawą dla pieniędzy…

Generalnie, wydaje się, że idee Federa były wdrażane. NSDAP zerwał związek z międzynarodowymi kupcami złota, co było otwarcie uważane jako droga na przyszłość. Niemcy stworzyły autarkiczny blok handlowy zarówno przed wojną, jak i w jej trakcie, w oparciu o handel barterowy za pośrednictwem centrum rozliczeniowego Rzeszy. Oparcie walut narodowych na Reichsmarce spowodowało natychmiastowy wzrost płac w okupowanych krajach. Raport roczny Banku Rozrachunków Międzynarodowych za lata 1940–1941 cytuje rzeczników finansów z faszystowskich Włoch i III Rzeszy:
Rozwój rozliczeń w Europie wzbudził pewne obawy co do przyszłej pozycji złota jako elementu struktury monetarnej. Odtąd zauważono, że Niemcy były w stanie sfinansować zbrojenia i wojnę przy bardzo niewielkich rezerwach złota oraz że handel zagraniczny Niemiec i Włoch prowadzony był w dużej mierze na zasadzie wzajemnych rozliczeń. Stąd pytanie, czy powstaje nowy system monetarny, który całkowicie zrezygnuje ze złota.

W autorytatywnych wypowiedziach na ten temat w Niemczech i we Włoszech rozróżnia się różne funkcje złota. Prezydent niemieckiego Reichsbanku powiedział w przemówieniu z 26 lipca 1940 r., że „w każdym razie złoto nie będzie odgrywać żadnej roli jako podstawa europejskich walut, ponieważ waluta nie jest zależna od jej pokrycia, ale od wartości, która jest ustalona przez państwo, tj. przez porządek gospodarczy regulowany przez to państwo,”To jest, dodał, „Inną kwestią jest, czy złoto należy traktować jako odpowiedni środek do rozliczania sald debetowych między krajami, ale nigdy nie będziemy prowadzić polityki pieniężnej,  która w jakikolwiek sposób uzależnia nas od złota, ponieważ nie można związać się z medium którego wartości nie można określić samemu.”

Po wojnie Schacht,  został uniewinniony od  zarzutów w Norymberdze, ale nie uniknął mściwości aliantów, pomimo zeznań tych, którzy twierdzili, że od samego początku był wrogiem Hitlera. W 1959 roku Donald R. Heath, amerykański ambasador w Arabii Saudyjskiej, który był dyrektorem do spraw politycznych  amerykańskiego rządu wojskowego w czasie procesów w Norymberdze, napisał do Schachta, że próbował interweniować w jego sprawie i rozmawiał z prokuratorem Robertem Jacksonem:
    Po konsultacji z Robertem Murphym, obecnie podsekretarzem stanu, i za zgodą generała Claya, pojechałem do Norymbergi, aby zobaczyć się z Jacksonem. Powiedziałem mu, że nie tylko nigdy nie powinieneś stawać  przed tym trybunałem, ale, że konsekwentnie pracowałeś nad upadkiem reżimu nazistowskiego. Powiedziałem mu, że utrzymywałem z tobą stały kontakt podczas pierwszej części wojny oraz poprzez podsekretarza stanu Wellsa także ze mną, i że przekazywałeś mi informacje niekorzystne dla nazistowskiej sprawy ...

W 1952 r. Schacht złożył wniosek o utworzenie banku w Hamburgu, ale mu odmówiono, ponieważ system weksli MeFo obraził moralność bankową. Co ciekawe, to socjaliści uznali MeFo za naganne.
 

Koniec części I.

[1] Nazi Ideology before 1933: A Documentation Barbara M. Lane and Leila J. Rupp
[2] https://archive.org/details/Decline-Of-The-West-Oswald-Spengler/page/n1
[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/Gottfried_Feder
http://truthforgermans.com/wp-content/uploads/Gottfried-Feder-The-Manifesto-of-Breaking-the-Thraldom-of-Interest.pdf
[4] https://oll.libertyfund.org/titles/list-the-national-system-of-political-economy
[5] Antony Sutton, Wall Street and the Rise of Hitler
[6] https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowy_%C5%BByd
[7]  https://archive.org/details/10IKnewHitler.1938
[8] https://www.nytimes.com/1990/03/06/opinion/l-interpol-s-nazi-affiliations-continued-after-war-137690.html
[9] https://archive.org/details/SchachtHjalmarTheMagicOfMoney.o
[10] “1933 – Wie eine Demokratie stirbt”
“Als 1937 die Vollbeschäftigung erreicht wurde, nahm die Reichsbank dies zum Anlaß, ihre Finanzhilfe einzustellen. Vom 1. April 1938 ab hat die Reichsbank keinen Pfennig mehr für die Arbeitsbeschaffung hergegeben, Daß die Beseitigung der Arbeitslosigkeit der Aufrüstung zu danken gewesen sei, ist ein Märchen, leider ein bösartiges“.
Na podstawie: https://inconvenienthistory.com/7/3/3434#_edn64



tagi: żydzi  hitler  wall street. antony sutton  hjalmar schacht  henry ford  oswald spengler  mein kampf  gottfried feder  weksle mefo 

kotlet
14 sierpnia 2019 07:13
19     1762    2 zaloguj sie by polubić
komentarze:
kotlet @kotlet
14 sierpnia 2019 07:34

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @kotlet
14 sierpnia 2019 07:35

Naprawdę wierzysz w przedwojenne sukcsy ekonomiczne Hitlera? 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @kotlet
14 sierpnia 2019 07:51

Ciekawe, że opracowania powołują się weksle MeFo, natomiast nikt nie potrafi ich przedstawić graficznie. Natomiast zupełnie pomijalne są znajdujące się w obiegu pieniężnym dokumenty Konversionskasse für Deutsche Auslandsschulden dzięki którym Rzesza przekonwertowała zagraniczne zadłużenie (a nie jak piszą niektórzy znajconalizowała majątki żydowskie - nie ma bowiem śladów, aby tymi dokumentami spłacano emigrantow)

czy nawet Steuergutschein które pozwalały na realizację inwestycji państwowych Rzeszy.

zaloguj się by móc komentować

bendix @kotlet
14 sierpnia 2019 09:15

Co to znaczy: " a firmy mogły je zamienić na gotówkę z dyskontem "? Co to jest gotówka z dyskontem?

zaloguj się by móc komentować


bendix @kotlet 14 sierpnia 2019 09:28
14 sierpnia 2019 09:31

Czy dobrze rozumiem że weksle MeFo kupowano poniżej ich wartości?

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @kotlet
14 sierpnia 2019 12:19

Bardzo ciekawa notka.

Nie chcę polemizować z naukowymi opracowaniami na temat tego, co wydarzyło się w gospodarce niemieckiej tuż po I WW.  Najciekawsze, jak dla mnie , są dane z prasy i literatury popularnej.  Niemcy krwawą wojnę przegrały w sposób dla siebie nieoczekiwany i szokujący.  Skutkiem bezpośrednim było kilka milionów zabitych i zwłaszcza rannych mężczyzn niemieckich i szalejąca inflacja marki. Ale jednak ktoś z tej wojny w Niemczech wyszedł całkiem zadowolony. Byli to dostawcy dla armii wszelkiej maści: zarówno producenci broni jak i producenci guzików do mundurów, producenci szarego mydła, koców i konserw dla wojska. Nagle z niczego powstały wielkie milionowe fortuny w grupie niższej klasy średniej i oczywicie wśród tzw. handlowców. Jak się wydaje, najwidoczniejsi wsród nich byli handlowcy żydowscy, którzy zwyczajowo  mieli długofalowe kontrakty dostw dla wojska.  

A z drugiej linii w blokach startowych czekali już "finansiści" inaczej zwani spekulantami. Bowiem kiedy padła marka zaczęła się spekulacja walutami i to na wielką skalę. 

Z jednej strony klęska i tragedia oraz deklasacja np. starej klasy oficerskiej i ziemian oraz rentierów, którzy trzymali swoje zabezpieczenia emerytalne w markach a z drugiej bajeczne fortuny powstające w rok czy dwa. Fortuny, z którymi nowi szczęśliwi właściciele  wyszli na rynek towarów luksusowych , masowo kupując brylantowe kolie dla swoich mało finezyjnych małżonek czy  pałacyki zubożałych ziemian. 

To było psychologiczne źródło gigantycznego konfliktu, o którym nawet kapral Hitler mógl był napisać "książkę teoretyczną". To trwało kilka lat i nazywało się Republika Weimarska. 

Co do "wolnorynkowego podejścia do kapitału międzynarodowego" teoretyków i polityków anglosaskich, to nie należy zapominać, że oligarchia brytyjska to była i jest zamknięta kasta , do której wstęp jest zarezerwowany na sztywnych zasadach dziedziczenia od czasów Henryka VIII. Oni chętnie kłapią dziobami o "wolnym rynku" ale w tym samym czasie czyli przed i po I WW - nikt poza nimi nie ma dostępu do transportu morskiego  i  handlu między metropolią a koloniami. Jeden Rothschild  jak ta jaskółka - wiosny nie czyni. Czy jakiś Żyd syryjski, co dostał monopol na handel opium do Szanghaju. A przynajmniej nie czynił do czasów II WW.

Narodowi Socjaliści walczyli z komunizmem tylko w Niemczech. Współpraca wojskowa i gospodarcza między Hitlerem a Stalinem kwitła do 22 czerwca 1941 r. w najlepsze. 

PS. Jest trochę plotek na temat tego, kto finansował "wczesnego Hitlera" czyli głównie Voelkischer Beobachter, gazetę, która jeszcze w 1920 r. miała długi . Jedni skupiają się na Thyssenie magnacie stalowym i jego holenderskich kontach, inni twierdzą, że maczał palce jakiś kumpel Roosevelta a jeszcze inni używają terminu "międzynarodówka z Wall Street".  Ponieważ kwity zostały bardzo dokładnie wyczyszczone, więc jest trochę  śladów z procesu Hitlera ale niewiele więcej. Zatem Anthony C. Sutton też ma prawo do snucia przypuszczen. 

zaloguj się by móc komentować

SalomonH @pink-panther 14 sierpnia 2019 12:19
14 sierpnia 2019 12:43

Ja tylko przypomnę Prescotta Busha, ojca i dziadka dwóch prezydentów, zwanego bankierem Hitlera, po 41 roku dostał zakaz działalności biznesowej na podstawie Trading with the Enemy Act.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @SalomonH 14 sierpnia 2019 12:43
14 sierpnia 2019 14:24

Dzięki za info ale to był "pan pikuś" przy tym jakie układy miał np. Standard Oil of New Jersey panów Rockefellerów oraz ich bank Chase poprzez menagerów takich  jak pan  Walter  C. Teagle, który ciągle w latach 30-tych jeździł do Reichu (głównie do I.G. Farben i do "rządu niemieckiego" ) aż powstało coś, co się nazywalo American I.G. Chemical Corp a Teagle został szefem. Nie gorszy był Royal Dutch-Shell i parę innych gigantów. Po wojnie się po prostu miało w rękach propagandę a ta wyciszała co trzeba.

zaloguj się by móc komentować

MZ @kotlet
14 sierpnia 2019 16:15

Dzięki za ciekawy artykuł.Finansowanie gospodarki III Rzeszy kojarzyłem z publikacjami  A. Suttona   i  "miedzynarodówką Wall Street".Natomiast rozliczenie sald debetowych- taki nowoczesny barter- ,partnerów gospodarczych,za pomocą weksli Me Fo eliminuje stronę trzecią, pośrednika kredytu i lichwy czyli miedzynarodowe banki a to prowadzi do wojny.

zaloguj się by móc komentować

kotlet @kotlet
14 sierpnia 2019 17:17

Off-topic, ale nie całkiem.

Zamieszki w HK

Cyt://Policja wielokrotnie nas wyzywa i traktuje jak karaluchy. Taka dehumanizacja jest psychologiczną manipulacją, której niegdyś użył reżim Hitlera w celu ukarania i uzasadnienia ludobójstwa Żydów, którzy zostali podwójnie odczłowieczeni przez nazistów.//

https://twitter.com/joshuawongcf/status/1161155031774535680

zaloguj się by móc komentować

tomciob @kotlet
14 sierpnia 2019 18:32

Witam.

Jest taki ciekawy artykuł EB

https://www.britannica.com/place/Weimar-Republic/Toward-stabilization#ref1257339

gdzie mamy zarówno ową słynną "rentmarkę"

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0e/Rentenmark_%28front%29.jpg

jak i taki oto fragment, cytuję (tłumacz Google):

"Zgodnie z planem Dawesa i traktatami z Locarno w Niemczech dokonano dużych inwestycji zagranicznych, głównie w formie pożyczek krótkoterminowych. W rezultacie okres od 1925 r. Do końca 1928 r. Był wyjątkowo udany w Niemczech. Niemiecki przemysł został ponownie wyposażony, produkcja wzrosła, płace były wysokie, aw 1927 r. Bezrobocie spadło do miliona. Ponadto podjęto duże roboty publiczne i niezwłocznie wypłacono odszkodowania".

Ale zanim to się wydarzyło musiano ustabilizować sytuację monetarną i tak powołano Deutsche Rentenbank, cytuję (źródło tłumacz Google):

"Przyczyną przejścia od poprzedniej „galopującej inflacji” do hiperinflacji (ponad 50-procentowy wzrost ceny miesięcznie) w czerwcu 1922 r. była nagła zmiana oczekiwań za granicą wśród tych, którzy do tej pory spekulowali na temat ponownego wzrostu kursu walutowego, a tym samym inwestycji w Niemczech i miał tendencję do tłumienia inflacyjnych skutków dużych deficytów budżetowych imperium.

Zewnętrzne i wewnętrzne wydarzenie polityczne spowodowały zmianę oczekiwań:

1.) Raport komitetu bankowców powołanego przez Komisję ds. Odszkodowań pod przewodnictwem JP Morgana z 10 czerwca 1922 r., Z zaleceniem odroczenia długoterminowych pożyczek dla Niemiec do czasu rewizji roszczeń odszkodowawczych.

2.) Zabójstwo ministra spraw zagranicznych Walthera Rathenau w dniu 24 czerwca 1922 r. Wcześniej wysokie stopy inflacji były konsekwencjami pierwszej wojny światowej.

Dług wojenny, koszty demobilizacji i wysokie odszkodowania dla aliantów były sfinansowane przy pomocy prasy drukarskiej Rzeszy Niemieckiej. Inflację napędzała również rządowa polityka dotacyjna, która jednak nie sprzyjała pokojowi społecznemu i chęć pełnego zatrudnienia. Zwłaszcza podczas hiperinflacji "papiermark" traciła na wartości w szybkim tempie. Dług wojenny był wyliczony w złocie lub w dolarach amerykańskich za pomocą złotej obligacji, nawet jeśli w obrocie wciąż w dużej mierze płacono w markach. Pod koniec procesu w Niemczech wartość krążących banknotów zagranicznych plus środki płatnicze o stabilnej wartości emitowane w Niemczech były znacznie wyższe niż równoważna wartość obiegu papierowej waluty. Nawiasem mówiąc, ludność próbowała związać koniec z końcem naturalną wymianą.

Hiperinflacja wywróciła do góry nogami niemiecki system gospodarczy i osoby w niego zaangażowane. Podczas gdy firmy i osoby prywatne, które były wierzycielami rynku pieniężnego i kapitałowego, straciły wszystko w krótkim czasie, osoby o wysokich długach skorzystały. Dla ogółu społeczeństwa inflacja była szokiem. Ze względu na szybką utratę wartości oszczędności, a  zwłaszcza dochody wyższych urzędników i pracowników, a także aktywa, kosztowności musiały być wymieniane w celu pokrycia codziennych potrzeb. Klasa robotnicza również poniosła realne cięcia płac. Lepiej jednak był w stanie uchronić się przed wpływem inflacji na dochody w porozumieniu Stinnes Legia między związkami zawodowymi a pracodawcami, niż wspomniani powyżej osoby osiągające dochód. Z drugiej strony na przykład firmy, które zarabiają lub zaległości podatkowe, ponieważ podatek retrospektywny stracił większość swojej rzeczywistej wartości w terminie zapadalności. Pokój społeczny był zagrożony.

Latem 1923 r., Kiedy niemieccy rolnicy odmówili wywiązania się z obowiązku dostarczenia zbiorów za bezwartościowe papierowe pieniądze, podjęto daleko idące rozważania, w jaki sposób można zatrzymać spiralę inflacji. Spośród różnych planów stabilizacji rząd Rzeszy wybrał „Plan Helffericha” w sierpniu 1923 r. Jako podstawę do dalszych rozważań. Karl Helfferich, który był architektem niemieckiego finansów wojennych podczas pierwszej wojny światowej jako sekretarz stanu w Reichsschatzamt, zasugerował wprowadzenie tak zwanej „marki żyta” jako nowej waluty. Rynek żyta powinien być objęty obciążeniem dla wszystkich gruntów rolnych, leśnych, przemysłowych i handlowych. Jednak w kręgach rządowych preferowano wprowadzenie „złotego znaku”.

Powszechnie akceptowana odpowiedź na pytanie, jak zatrzymać inflację, okazała się wcześniej tak złożona, szczególnie od początku 1923 r., Kiedy system polityczny poważnie się zawahał. Nowy kanclerz Wilhelm Cuno - były dyrektor firmy żeglugowej HAPAG - próbował pozyskać sojuszników z powodu odroczenia wypłaty odszkodowań. Powiązał tę prośbę z obietnicą ustabilizowania niemieckiej waluty. Jednak sytuacja uległa eskalacji w polityce zagranicznej, ponieważ Francja nie zaakceptowała odroczenia. Kiedy Niemcy pozostały w tyle za dostawami reparacyjnymi, wojska francuskie i belgijskie zajęły okręg Ruhry 11 stycznia 1923 r. Rząd Rzeszy odpowiedział szybko wezwaniem do biernego oporu w regionie.

W marcu / kwietniu 1923 r. Reichsbank wykorzystał prawie wszystkie swoje rezerwy złota i walut obcych, aby ustabilizować kurs walutowy, a tym samym spowolnić inflację. 18 kwietnia 1923 r. Reichsbank został zmuszony do zakończenia wszystkich operacji wsparcia z powodu braku dalszych rezerw. W kwietniu 1923 r. Wartość znaku w stosunku do dolara wynosiła wówczas 1: 350 000. Rząd próbował różnymi rozkazami nadzwyczajnymi, aby wypełnić fundusze podatkowe, ale bezskutecznie. Kanclerz Cuno w końcu musiał się poddać. Gustav Stresmann został powołany do utworzenia nowego rządu. Głównym zadaniem było ustalenie 14 sierpnia 1923 r. Firmy przejmującej rząd stabilizacji gospodarczej kraju Stresemann. Pierwszym bardzo niepopularnym krokiem Stresemanna był koniec walki w Ruhrze. Chociaż sprawiło to, że fale polityki wewnętrznej były niezwykle wysokie, decyzja ta była prawdopodobnie jednym z najważniejszych państw politycznych w Republice Weimarskiej. Konsekwencją było jednak obalenie znaku: 29 września 1923 r. Kurs dolara wyniósł 160 milionów marek. W październiku / listopadzie 1923 r. Ich wartość gwałtownie spadła, a kursy walut sięgnęły bilionów dolarów.

Codzienne życie niemieckiej ludności było teraz naznaczone długimi kolejkami, zamieszkami głodowymi i grabieży. W czasie tego ogólnego kryzysu rządowi Rzeszy udało się rozwiązać problem monetarny w sposób perspektywiczny, choć tylko przy pomocy ustawy umożliwiającej. Późniejszy kanclerz Rzeszy Niemieckiej Hans Luther wskazał drogę: „Rentenmark”. Model Rentenmark został przyjęty przez Karla Helffericha (Das Geld) , z którym rząd skonsultował się jako ekspert.

15 listopada 1923 r. Niemiecki Rentenbank rozpoczął działalność. Został wyposażony w kapitał zakładowy w wysokości 3,2 miliarda Rentenmark. Połowę z tego poniosło obciążenie wszystkich gruntów rolnych i leśnych, a także ziemi przemysłowej, handlowej i handlowej.

Rentenbank został utworzony jako drugi bank walutowy obok niemieckiego banku Rzeszy. Sam Rentenmark był prawdziwą walutą objętą ubezpieczeniem. Nie był to jednak prawny środek płatniczy, a jedynie dozwolone prawem pieniądze, które jednak były akceptowane w życiu codziennym jako środek płatniczy. Dzięki „cudowi Rentenmark” naprawiono stosunek wymiany do dolara 1 dolar: 4,20 Rentenmark: 4,2 bln papierowego znaku. Ich sukces był niegdyś efektem psychologicznym, mianowicie zatrzymaniem prasy bankowej Rzeszy. Życie gospodarcze wróciło do normy w krótkim czasie.

Prezydent niemieckiego Rentenbank został ministrem stanu Wilhelm Lentze. W skład zarządu wchodzi Geheimart dr. Hermann Kissler, który był zaangażowany we wprowadzenie Rentenmark. Drugim członkiem zarządu Deutsche Rentenbank był Moritz Lipp, który pracował również dla Hugo Stinnes i Deutsche Bank. Rentenbank wyemitował jedynie 2,4 miliarda Rentenmark i każdy z nich przekazał połowę tej kwoty z jednej strony sektorowi prywatnemu, az drugiej rządowi niemieckiemu. Wraz z normalizacją wyników gospodarczych sojusznicy wkrótce powrócili do planu wypłat odszkodowań. Renegocjacja „planu Dawesa” obejmowała również żądanie przywrócenia funkcji banku centralnego niemieckiego banku Rzeszy.

Z tego powodu ustawa o likwidacji zaległych certyfikatów obligacyjnych z dnia 30 sierpnia 1924 r. (RGBl., II., Str. 252) już zdecydowała o repatriacji pozostałej kwoty certyfikatów rentowych i spłacie pożyczek udzielonych przez Rentenbank do 1 grudnia 1927 r. , Niemiecki Rentenbank powinien udać się do niemieckiego banku Rzeszy na kolejne dziesięć lat, zbierając Rentenbankscheine na rękę, a następnie zlikwidować. Na początku lat 30. XX wieku ponownie przedłużono terminy i ustalono likwidację banknotów emerytalnych w dniu 31 grudnia 1942 r. W dniu 1 stycznia 1943 r. Deutsche Rentenbank miał następnie wezwać obligacje bankowe znajdujące się w obiegu do wymiany w ciągu sześciu miesięcy i 1 lipca 1943 r. Przejść w stan likwidacji.

Po utworzeniu Rentenbank Reichsbank dokonał pewnych znaczących zmian, które zostały uzgodnione przy założeniu planu Dawesa przez wierzycieli odszkodowawczych. Przede wszystkim Reichsbank został wycofany z bezpośredniego dostępu politycznego, aby zapobiec bezpośredniemu drukowaniu prasy pieniężnej przez rząd Rzeszy w trudnej sytuacji finansowej. Niemiecki przemysł został wkrótce zwolniony z długu hipotecznego Deutsche Rentenbank, a jego kapitał natychmiast zmniejszono do 2 miliardów Rentenmark. Stosunek Rentenmark do Reichsmark wynosił 1: 1, dzięki czemu firmy były w stanie spłacić pożyczki w powyższym trzyletnim okresie. Od tego czasu firmy finansowały się ze środków istniejącego wówczas trzeciego banku centralnego na niemieckiej ziemi: banku z dyskontem złota.

Utrata długów lub zmiana harmonogramu rolnictwa, które w przeciwieństwie do przemysłu nie były w stanie wygenerować wysokich zwrotów w krótkim czasie, ale pokryły wysokie wymagania inwestycyjne pożyczkami w latach kryzysu, okazały się trudniejsze. Krótkoterminowe zapadanie pożyczek Rentenbank zagroziło masowej niewypłacalności rolników. To był powód oddzielenia przemysłu od Rentenbank. Ale to nie wystarczyło dla Aliantów i zażądali utworzenia własnej instytucji pożyczek rolniczych, wspieranej przez różnych niemieckich ekspertów kredytowych. Również skomplikowane negocjacje doprowadziły ostatecznie do ustanowienia Deutsche Rentenbank-Kreditanstalt w dniu 18 lipca 1925 r., które przekształciły krótkoterminowe pożyczki Rentenbank w średnio- i długoterminowe pożyczki dla rolnictwa. Działał w wielu miejscach w związku osobistym z niemieckim Rentenbank, a na początku lat 30. XX wieku został już prawnie wyznaczony jako odbiorca aktywów likwidującej Deutsche Rentenbank.

Dopiero ustawą walutową z 20 czerwca 1948 r. Te trzy jednostki monetarne - bank papieru Reichbanku, stabilny Rentenmark i złote obligacje złotego banku dyskontowego - zostały zastąpione na rzecz niemieckiej marki.

Andrea H. Schneider"

Ciekawa i inspirująca notka. Z punktu widzenia kapitału jako takiego obie wojny światowe tak czy siak służyły jednak do robienia pieniędzy czy pomnażania kopitału choć jak twierdzą niektórzy wojna to przede wszystkim negocjacje.

Pozdrawiam

 

zaloguj się by móc komentować

kotlet @kotlet
15 sierpnia 2019 09:19

Salon24 - blogi, newsy, opinie i komentarze

//Ta notka została ukryta. Aby przeczytać, wyłącz filtr treści.//

https://www.salon24.pl/u/coroner/

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @kotlet
17 sierpnia 2019 23:43

Henry Ford zdaje sie wysyłał Adolfowi czek na urodziny, 10K baksów, kupa pieniędzy; czy to nie był ten sam Henry Ford co Stalinowi zbudował fabrykę w mieście Niżny Nowogrod, zwanym "Gorki"? 

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @porfirogeneta 17 sierpnia 2019 23:43
17 sierpnia 2019 23:52

Ciekawa jest też historia czołgu "Chriestie" jakoś Polska nie mogła tego kupić, a ZSRR w USA, a jakże, bez problemu kupił i zbudował na tym T-34, Dodajmy do tego IBM- dostawcę systemu ewidencji więźniów w obozach, Przypomnijmy sobie, kto z IX sto wieczej Japonii uczynił potęgę przemyłowo-militarną, itd itp.

zaloguj się by móc komentować

Kuro-San @porfirogeneta 17 sierpnia 2019 23:43
18 sierpnia 2019 00:01

W Niemczech bardziej aktywny był główny konkurent Forda, czyli GM

Trudno sobie wyobrazić transport Wehrmachtu, bez Opla Blitza czyli Chevroleta.

https://en.wikipedia.org/wiki/Opelwerk_Brandenburg

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Kuro-San 18 sierpnia 2019 00:01
18 sierpnia 2019 08:17

A teraz nie ma już Opla w GM.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @Kuro-San 18 sierpnia 2019 00:01
19 sierpnia 2019 01:00

Trudno sobie wyobrazić sowieciarzy "na pole boja" bez sztudebakerów, dodży, willysów, bo ten ZiS 5 (też amerykańska licencja) to słabo jeździł. Przysyłał Henry Ford Fuchrerowi czeki na urodziny? Może chciał żeby Adolf porzucił GM, na korzyść Ford, kto to wie?

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @Grzeralts 18 sierpnia 2019 08:17
19 sierpnia 2019 01:09

Daimlera też już nie ma w Chryslerze; Roundup zaczął być szkodliwy, odkąd starą markę od zaopatrzenia rolnictwa "Monsanto" (sefadryjscy żydzi co od 18 wieku do Ameryki murzynów wozili) kupił koncern Bayer, Volkswageny zaczęły też dymić; zemsta Wolnego Świata będzie straszna, przerzuci się amerykańskie wojsko z wrednych Niemiec (wrednych bo nie chcą jużpłacić za okupację) do Polski (która chętnie zapłaci), A kilometr, czy mniej Mierzei nadal nieprzekopany...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować